sobota, 5 listopada 2016

Jesienne Opowieści.... żegnaj Twixsiu :(

Hej Kochani
W tym tygodniu miałam nic nie pisać, chciałam odpocząć, bo jakoś ostatnio brakowało mi pomysłów na bloga.
Ale zdarzyło się coś bardzo smutnego :( wczoraj za Tęczowy Most odszedł Twix- ostatni ViPsiak....
Twix był z nami praktycznie od początku wolo, kochany , wiecznie skakał na mamę żeby go głaskała, uwielbiał być głaskany...
Nie mogę w to uwierzyć :( wiedzieliśmy, że chorował i ostatnio tak jakby schudł... ale że odszedł tak szybko i nie udało się znaleźć dla niego domku :(
żegnaj Twixsiu [*]

[*]
takiego cię zapamiętamy <3

Pogoda była dzisiaj piękna, słoneczko świeciło i spacerowało się też przyjemnie...
 Zaczęłyśmy od Jupcia i Zarci

"lonżowanie" Jupcia
smaczek albo psikus ;)
Zarcia <3
dobrze widzicie.... Zarka luzem :)


Kolejny boks to nasz Pusiasty, Adorek, Lunka i moja nowa miłość Ken, grzeczny i mega przytulaśny chłopak <3

<3 patrzcie na te uszy ^ ^
ucholek Ken <3
przytulaśny
głasku głasku
smyrlaki
i jeszcze więcej smyrlaków :)
a teraz będą smaczki???
jak zawsze uroczy Ador <3


<3
Puszek to miała być twoja fotka ;)
do zobaczenia ....
co za spojrzenie ...
Z wybiegu wróciła już Riska i reszta ekipy, więc poszli jako następni :)

idziemy :) kierunek Brzozowa
atak nosków...
tulisie ze Skrapim
tarzanko
koniec spacerku :(
do zobaczenia :(


... a na koniec Aga, Rozzli, Ferniasty....

<3 Aga & Rozzli
Ferniasty
przystanek smaczkowy P. Piotr :P   

 Serdecznie pozdrawiam wszystkich 3majcie się ^^ i do zobaczenia za tydzień



wtorek, 1 listopada 2016

Jesienne opowieści : Przerwa i wolo :)


Cześć. Od pewnego czasu mam dylemat, czy to nie jest ten czas, by skończyć z blogiem. Pomyślałam więc, że zrobię sobie tygodniową przerwę i zobaczę jak będę czuć się jeden tydzień bez posta. Przy okazji będę miała czas by to przemyśleć  :-) Czyli w sobotę (niestety) nie pojawi się post. 

No więc wolo wolo rozpoczęłyśmy od Skrapusia i Riski :3 no i Oleandra oczywiście :)

 Przy okazji na początku przyszła Misia i Pan Michał :3 
No więc wolo rozpoczęliśmy w pełnym składzie. 
Na spacerku fajnie było, poszliśmy na Brzozową ^^ Odkryłyśmy, że Oluś kocha się tulić <3. Mama próbowała wyczesać Riskę, nie poszło za dobrze :/, za to Skrapuś czesać się lubi <3

czesaj czesaj...
<3

Oleander też by pobiegał bez smyczki :)

Później Puszek, Ador i Luna :3

Tutaj podobnie - Puszek pobiegał luzem po torach, bo przez chwilę Brzozowa zajęta :P A później już na Brzozowej przyjemne wąchanie trawki :)Puszek wymiziany. Luna też. Adorek także, a dodatkowo przez Panią Hanię pogłaskany :3 szczęściarz <3

przystojniak :)
Luneczka
:)
Puszko szaleństwa :)
... i torami

I na koniec ( Bo Jupisia & Zarkę wzięła P. Beata ) Twix, Fern i dziewczyny (Rozzli & Aga)

Z Misią zaangażowałyśmy psiaczki do musicali :3 Wyszło perfect! Fernio i Twix pobiegali bez smyczek, bo to jak już wiecie aniołki, dziewczyny pobiegały na smyczkach :) Niestety mam wrażenie, że Twix coraz chudszy :(

:)
szalejemy
i wracamy


Serdecznie dziękujemy Arturowi za wyprowadzanie Hurinka :)


Kącik Musi :


U mnie wszystko dobrze =^^=
  patrzcie jaka jestem piękna <3
Musia wersja zimowa :P


POZDROWIENIA DLA WSZYSTKICH WIERNYCH CZYTELNIKÓW BLOGA ! DZIĘKI, ŻE JESTEŚCIE ZE MNĄ.