niedziela, 21 sierpnia 2016

Powrót Miśki, dogtrekkingowe zmiany^-^ i takie tam,czyli wolosobota :)

Hej kochani! ♥ Dzisiaj jest już z Nami TAMM i TAPM ^-^ 



Ale od początku... SELFIE Z AUTA o.O


eloł<3

Postanowiłyśmy wziąć dziś na spacer Nassę, ponieważ Szok znalazł dom (: Ale wielki szok! żeby się do nas przyzwyczajała, ale tu szok... Nassa bardzo się nas bała, była schowana w środkowej części, wychodziła bardzo delikatnie po smaczka i znowu uciekała do środka ??? O.0 tydzień temu inaczej to wyglądało.

:( 

 No cóż... chyba pora znaleźć innego psiaka, by biedulka nie stresowała się na głośnej imprezie którą jest dogtrekking ): Miałyśmy szczęście, ponieważ jeden z pracowników, który widział tę próbę wyciągnięcia Nassy powiedział, byśmy wzięły właśnie tego psiaka ^-^

TA DAM.... ^^

jestem Hurin :P


Znaki szczególne : Szorstka sierść, urocza mordeczka, uśmiech 24h, .
Charakter : Miły, lubi głaski, nie reaguje na inne psy. Wesoły i energiczny. (niespożyte zasoby energii TAWM latała głowa w prawo i lewo).

początek był dosyć energiczny :P

Ale przejdźmy do wolo... :)

Jako iż na spacer z TTF [ViPsy] było za wcześnie (leki Twixa muszą zacząć działać) zaczęłyśmy od DEBEŚCIAKÓW, czyli ekipy Puszka :)

Fajnyyy spacerek :) Zeszliśmy nad jeziorko, okazało się, że Woker lubi wodę ^-^

Tajni agenci na Brzozowej 
<3 Onar
łyczek wody :)
Woker się chłodzi :)
P. Michał już prawie nauczył Chivasa chodzić przy nodze :)
i znowu Onar :)
szkolenie 


Następnie ViPsy (Skrapek i Riska byli na wybiegu...) 

ej, a my???
Gratuluję spostrzegawczym, którzy zauważyli, że napisałam Riska i Skrapek bez Sasa O.O Sas ma domeeek ^-^ ♥ Hurra! Super co nie?


Mama i Pan Michał poszli zapiąć ViPsy kiedy ja i Miśka rozmawiałyśmy z P. Piotrem i P. Sonią :) I nagle wybiegła z lasku Suzi ze smyczą, ponieważ komuś zwiała. Ja, Misia i P. Sonia rozpoczęłyśmy pościg, niestety nam się nie udało jej dogonić, na szczęście Bartek ją złapał ^-^ Brawo (:

Po pewnym czasie wraz z Misią wróciłyśmy do TAWM I TAMP (: Oraz kontynuowałyśmy spacerek ^-^ 

Z nimi spacer jak zawszeee ^^ Brzozowa (: 

tyle rzeczy do obwąchania 
dasz smaczka???
było dosyć ciepło :)
Na koniec Riska i Skrapuś <3

szalona Riska 
Skrapuś :P
Skrapi wyłaź z jeziorka...


A Jupi i Zarka wyszli z P. Beatą ^-^

Podsumowując [WoloNewsy]

• Zamiast Nassy weźmiemy Hurina
• Sas ma dom
• Misia powróciła ;D
• Veyron/Kobuś ma się świetnie! ^-^Pani Malwina wysyła nam z nim filmiki:) ma naj domek na świecie
• Za tydzień weźmiemy plakat dogtrekkingowy z Psitula dla Pani Sabinki z biblioteki ^-^ którą oczywiście pozdrawiamy (: Przeczytałam książkę "Dżok" :) Super polecam :D

śliczny prawda <3

Kącik Szanownej Kociej Eminencji Świata Musiaka Pospolitusa [KSKEŚMP] :P


Musia ma się wspaniale! ^-^ Foty będą za tydzień, obiecuję (: 


Pozdrowienia! 

Dla WSZYYYYYSTKICH! Dla Artura, dla Misi, dla Pani Hani, dla Pana Piotra, dla Pani Soni, dla Pani Beaty i dla WSZYYYYYSTKICH! ♥ A szczególne dla Sponsora Smaczków Babci Basi! :* i babci Józi, właścicieli KSKEŚMP :D

piątek, 12 sierpnia 2016

Najbardziej szalony wolo dzień :) ufff....

Hejka Kochani :)

Niespodzianka- jesteśmy w piątek. Jutro jak wiecie startuję w „Biegu Katorżnika” więc nie byłoby nas na Wolo, mama myślała, że jak co to przyjedziemy w niedzielę, a tu okazało się, że mama ma wolny piątek…. No więc jesteśmy… <3


Dzisiejszy dzień nie zaczął się jakoś szczęśliwie, najpierw mama naczekała się w kolejce w Biedrze, potem utknęłyśmy w drodze do „Psitulka” przed szlabanem i w końcu nie doczekałyśmy się otwarcia bo trwało to całe wieki i musiałyśmy objechać przejazd kolejowy. No ale jak już dotarłyśmy na miejsce.
Po przejściu bramki, okazało się że na wybiegu jest zmodyfikowana ekipa Puszka, no bo nie było Raszli, ani Rori (Małe Nawiedzone) za to były trzy inne psiaki : Neon, Onar, Woker. Pani Alinka zabierała właśnie Wokera na spacerek, bo przyszedł Pan zainteresowany jego adopcją.

Woker 


My ruszyłyśmy po ViPsiaki, zaczynając spacerek widziałyśmy, że boks Pusiaka Pani Magda wydała innym Wolo.
Spacerek bardzo udany, tak nam się wydawało. Po drodze na Brzozowej natrafiliśmy na wyrzucone mięso no i mama musiała zapinać psiaki żeby nie zjadły tego paskudztwa. 

mięcho???
No i wszystko pięknie tylko na końcu spacerku mama zorientowała się, że zgubiła kluczyki do auta :(. No i pięknie. Panika, odstawiłyśmy psiaki i ruszyłyśmy na poszukiwania. Rozdzieliłyśmy się i na szczęście mi udało się znaleźć kluczyki, leżały przy tym mięsie, musiały wypaść jak mama schyliła się żeby zapiąć psiaki. Ufff… najważniejsze, że są. Brawo Ja.

ruszamy na spacerek...
Twiksio <3
jeziorko :) Tesa szczęśliwa
Fernik :)


To teraz Jupcio i Zarka
Stwierdziłyśmy z mamą, że dobrze by było pozbierać to mięcho, bo szkoda by było gdyby jakiś psiak się tym zatruł, bo Brzozową chodzi dużo Wolo, a jutro jest sobota. Wziełyśmy od pracowników worek i rękawiczki i podreptałyśmy na Brzozową… tak Zarka też była bardzo dzielna. Jupi wesoły jak zawsze, chyba miał ochotę na to mięcho.

:P
Tak Zarko idziemy na Brzozową
wy tu poczekajcie, my mięcho sprzątniemy.
no weź, daj troszkę.
dzielna Zarka

Kolej na nasze Riskatory.
W sumie to z nimi jak zawsze było fajnie, smaczki i mizianko = udany spacerek. Riska tylko próbowała wytarzać się w miejscu po mięsie, ale mama ją przegoniła.

Riska się wita :)
wariatka <3
no to idziemy... 
głaski 1
głaski 2
:)tyle radości dają głaski
więcej głasków


W czasie spacerku cały czas zastanawiałyśmy się kogo by tu zabrać na Zabrzański Dogtrekking, bo uwaga już się zapisałyśmy, jako, że matka nie lubi biegów na orientację to wzięłyśmy 7 km, najpierw pracownicy polecili nam Goliata z Melanią, ale sprawdziłam i z nimi biegnie już Ola Radzi, to Pani Alinka powiedział, że możemy zabrać Szoka i jego koleżankę Nasse. Jeżeli nie znajdą do tego czasu domku to je zabierzemy.
Na początek to zabraliśmy je na spacerek… tylko, że byłyśmy trochę stratne z czasem, bo straciłyśmy go na szukanie kluczyka i była już 13:30 i musiałyśmy poczekać, bo właśnie była pora karmienia pawilonu i ani Puszka, ani Szoka nie mogłyśmy zabrać, no to poszłyśmy poczekać do auta. Na wybiegu biegała sobie właśnie Raszla i reszta ekipy, nieduży czarny piesek brał do pyszczka piłkę i próbował nam ją podać, żeby u ją rzucać, wtedy wpadłyśmy na pomysł, że czemu by nie iść się z nimi pobawić. No i poszłyśmy i wiecie co było super. 

Raszla
Taro
fota dnia :)
rzut piłeczką
dalej :)
Rori <3
tresura :)
leżeć:)
no już prawie :)
mądra dziewczynka
buzi :)
oddaj piłeczkę :P



Potem poszłyśmy na spacerek z Szokiem i Nassą… Nassa nie mogła szaleć, bo wczoraj była sterylizowana, za to z Szokiem pobiegałam, to naprawdę piękny pies, w typie owczarka szkockiego.

spacerek zapoznawczy
Szok
:)
Nassa



A na koniec zabrałyśmy nasze pięciopsiaczki. I na dziś jestem już wykończona, ale to było naprawdę super wolopiątek. 

Puszek :)
Woker
Neon i Onar <3
Woker no co ty???
Pozdrawiam Wszystkich serdecznie :)