niedziela, 31 lipca 2016

~Wielki powrót~

Hej kochani :** Nareszcie post, co nie? Oj wiem wiem, zaniedbałam Psitula i bloga,ale to przez wakacje :P urlop też się należy :D  Ale teraz postaram się nadrobić straty i w ramach rekompensaty obiecuję pisać jeszcze lepsze posty. Z Misiaczkiem zobaczymy się prawdopodobnie 20.08. :

Parkingowej nie ma... no cóż - zaoszczędzone smaczki. Wiecie przecież, jakie Łapa ma ceny ;/.

@ Jupi i Zarka @

 Tak tak... Ustaliliśmy z drugimi wolo tej pary, że to dzisiaj my ich weźmiemy :) Super, bo naprawdę stęskniłam się za Zarcią i Jupikiem. W końcu to jeden z naszych pierwszych boksów :') Jupi przeszedł dogtrekking :)) Oczywiście z mami. Najpierw CALUTKI czas biegli po brzozowej, potem nad jeziorko [też w biegu] a na koniec powrót (i tu też bieg xD) Ja natomiast z Zarką, jak na damy przystało powoli spacerowałyśmy obok ławeczki. Potem poszłam z nią poczytać prasę na Brzozową. Zareczka bardzo dobrze wygląda, nawet przytyła i oczka już jej tak nie ropieją :D

Zarulka <3
Jupiś <3
<3
czy te oczy mogą kłamać :)
łyczek wody po Jupitrekkingu
no i gotowy na powrót...
a my spokojny odpoczynek w cieniu :)
 


Skrapi, Riska.... i :D @

No kolejne miały być ViPsy, ale się wybiegowały :P

 
jesteście nareszcie...


A do ekipy Riskatora dołączył nowy psiak, bardzo przypomina mi Kątka, mniej więcej ta sama wielkość, umaszczenie i długość ogonka. Okazało się, że straszny z niego miziak <3 Nazywa się Sas.
Riska i Skrapi grzecznie pobiegały. Myślę, że się za nami stęskniły <3

 
Skrapiś <3
I nareszcie rybki można połowić :)
hej jestem Sas...


No to pora na ViPsiaki 

Oczywiście towarzystwo szalało już od samego zapinania w boksie, na szczęście Twix nie ma już ataków. Poszliśmy z psiakami na Brzozową, ale było trochę innych wolo, więc odbiłyśmy na bok i znalazłyśmy trochę cienia, gdzie oczywiście Twix odebrał należne głski, a reszta towarzystwa wytarzała się w trawie :) Fern szalał jak szczeniak <3 Tesa jak zawsze - relax

 
cienia szukamy
Fern no chodź się przytulić <3


ok jest cień...zostajemy tu
masażyk :)
:D
Tesa no wstawaj...
a po co???
<3
pogłaszczemy za uszkiem :)



 I na koniec boksik 40, czyli nasz Puszek, Chivas oraz dwie nowe dziewczynki Rori, czyli jak to mama powiedziała "małe nawiedzone" i Foxi cudowna mikrosunia <3

Spacerek z tą czwórką to było wyzwanie, ale głównie dla mamy, bo ja prowadziłam Foxi i Pusiaka. Foxi bardzo ładnie szła na smyczy, a Pusiak no sami wiecie to psi angel :) Za to Chivas i Rori całkowite szaleństwo. Rori biegała w kółko plącząc mamie nogi, dodatkowo ciągle szczekając, a Chivas no nie czarujmy się całą drogę ciągną i dla towarzystwa też ciągle szczekał. Na końcu Brzozowej zrobiliśmy przerwę na głaski, tam się towarzystwo trochę uspokoiło.

Puszek i Foxi
Chivas i Małe Nawiedzone, czyli Rori :)
taka jestem śliczna i grzeczna <3
a ja szalona :D
Kierunek Brzozowa :)
obowiązkowe czytanie newsów
i głaski... :)
nasz jęzorek ;)
Puszek może też się potarzasz???



Na sam koniec spotkałyśmy Ignulka, kochany przyszedł się z nami przywitać pod bramkę. 

Ignulek <3
 
 Oczywiście po każdym spacerku pamiętałyśmy o tym żeby odwracać kółeczka z zielonej strony na czerwoną. Dzięki Pani Hani mamy teraz takie oznaczenia i łatwiej się rozeznać który boks był już na spacerku, a który nie :) i pracownicy wiedzą które psiaki mogą być wydane wolontariuszom którzy nie mają stałych boksów.

zielone- czekam na spacer
czerwone- byłem na spacerze
Pozdrawiamy Misię i jej rodziców, Tosię i jej rodziców, Artura :), Panią Ulę, Pana Piotra, Panią Hanię, Panią Sonię, Panią Olę, Pana Marka, Pana Teodora, Pana Mateusza, Misię Janicką i Natalię, oraz cały RedTeam :D i pracowników no i czytelników ♥ dzięki, że jesteście :)


Kącik Musiaka :


Musia ma się dobrze. Jak zawsze. Schudła i bardzo ładnie wygląda. Dziś bez fot :P Za tydzień dostaniecie :D