sobota, 30 stycznia 2016

Zimowe Opowieści - Bo jak nie my to kto? [cz.4]

Hej :)
 Na początek zaznaczam, że nie było z nami dzisiaj Misiaka :ccc (vel.Lewitki) Szkodaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa :c minuta ciszy :(

a w ogóle mało brakowało i nas dzisiaj też by nie było, bo mama trochę się pochorowała, ale pojechała wcześnie rano do szpitala dostała dożylnie leki przeciwbólowe i jak nowo narodzona ruszyła na wolo :) dzielna mama... :)

"Mikołajek" dobry na wszystko :)


Pogoda ładna, cieplutko, chyba ta seria nie powinna nazywać się "Zimowe Opowieści" tylko "Wiosenne Opowieści" :P Na wiosnę mam plan zrobić nową serie wiosenną :D Głosujcie :D Tutaj macie nasze selfie ;3 cotygodniowe :D he he :)) ♥ ♥ ♥ Serduszka dla babci Basi za smaczki ;)

wąsa mama zapuściła :P


mniam...

 Łapa pozdrawia z parkingu :)

jakiś podest by się przydał :P


Zaczynajmy od boksu nr.1 :D,  a tam niespodzianka - szczeniaczek, ale bez obroży :/ no to odkładamy spacer z 1 na potem i idziemy po ViPsy :)
 
awwww....♥

i jak za czasów Kobo... Wolo ma zaszczyt otworzyć boks nr 12 :)

Tradycja musi być zachowana, psiaki polatały na "Brzozowej", zeszły nad jezioro,
 Tesa nie wiedzieć czemu nie chciała korzystać z błotnego SPA nad jeziorkiem.

biegamy, biegamy....

Gacek power :P

błotko, a Tesa nic???

smaczkowo :)


Po zaopatrzeniu się w obrożę na spacerek poszła ekipa nr 1.  Ja szłam z szczeniaczkiem, a mama z resztą ekipy ;) brakowało nam dodatkowych łapek Misi i Pana Michała ;ccccccccccccccc... myślę, że jednak mama bardziej odczuła brak tych łapek :P starałyśmy się wygłaskać każdego psiaka :P

szczeniaczek Mimi :)


głaski dla Grega :)

smyrlanko po pleckach Puszka :)


Przyszła kolej na Zupiego i Jarę. Ha! Zareczka znowu ucieszyła się na nasz widok, ale jak na damę przystało nie lubi spacerować po błocie, a tego było dzisiaj dużżżżo. Chyba najszybciej szła [tzw. dostała speed'a] w drodze do boksu :D

madam Zarka :)

ZuPek jak na zdjęciach poniżej :D

galop

smaczki :P

Ostatnio boks. 41


Spaceerek był EKSTRA :3333333333333333 Skrapi się we mnie zabujał,

lofciam ♥♥♥

hej co podglądasz ...

buzi... ♥♥♥

aniołek

♥♥♥

 Hudy nie chciał przejść przez rzeczkę, i było trzeba go przenosić, tydzień temu nie było jeszcze wody...
o jeżu... woda...

zapomnij... nie pójdę...

 
ok, nie ma wyjścia...


przenosimy Hudego :)


 a Riskator9991 wąchał pobocze.

Było dzisiaj very wolo, więc birch(brzozowa) była zaludniona i zapsiona, i nie mogłyśmy spuszczać psiaków ;/ no trudno...ale bezpieczeństwo najważniejsze.

Podsumowanie, czyli wolonewsy :)

- mamy ulotki dla Pani Sabiny z naszej biblioteki, w tygodniu je podrzucimy :P 

 
- Zarka ma się dobrze :)
- Veyron ( Kobo) ma się dobrze :)
- Musia ma się dobrze ;)
- Wszyscy mają się dobrze ;) 

Kącik Musiastej
patrzajcie jaka Musia szczęśliwa :)

 
Afro Musia


Pozdrowienia dla :

 Dla Pana Teodora (TAWT), Cioci Alinki (TACA),Pan Oli (TAOR) Artura (TAAG), Misi i jej taty (TAWM I TAPM, Panią Hanię i Pana Piotra (TAPHIPP) Pani Magdy Steinger (TAMS), Dla naszej najmłodszej wolontariuszki Tosi (TAWT) ;), Red Teamu, Pani Marty, Pana Kamila, Pana Kamila, I WSZYSTKICH

1 komentarz:

  1. Taki cytat na podsumowanie starań dzielnych wolontariuszy:


    "Piękno jest tym, czego się pragnie bez chęci zjedzenia. Pragniemy jedynie żeby było"

    - Simone Weil.

    Pozdrawiam, TAAG

    OdpowiedzUsuń