środa, 11 listopada 2015

Król Kobusław I zaprasza po raz ostatni na post...

 
Król Kobuś I


Dzisiaj oficjalnie zostaje zamknięte stowarzyszenie TTK ... Nasz Kobo pojechał do domu ;) 
Huraaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa ♥

będzie impreza ?!!

  Jest zmiana nazwy  boksu 12 na TT.

Najpierw wzięłyśmy ViPsy.
Szykowałam Kobo do tego  wielkiego wydarzenia... Ponieważ dostałyśmy wiadomość od TAPGW (TajnaAgentkaPaniGosiaWitkowska), że dzisiaj po 10-11 mają przyjechać ludziki zainteresowani Kobo :*

poczeszemy...

#hura #tapgw #kobo #psiaki #czesanko
 Hłe hłe :P
Wytłumaczyłam mu, że ma być grzeczny (::) mój łobuziak B)
 Psiaczki poszalały na spacerku :3 Tesa dostaje nominacje na tytuł ,,Wielka Tesa V" a Twixy na ,,Wielkie Twixy II"
Ahh :3
---> tak wiem, że jadłam Twixa :c

Ludki jeszcze nie przyjechały... ;o
 
Potem poszalały nasze Riskatory2000 :) Wczoraj wyszedł nowy model - Kubusiator5000 :P

brunetki ;)

Ludków dalej nie było... ;o 
Zaczęłyśmy się martwić... Gdzie one są [???]
Boks nr. 1 poszedł...
Ludków dalej nie było... ;o
Aż przy powrocie do boksu patrzymy, a nasz Kobusiak  zapięty wędruje w stronę biura.
Nie wyobrażacie sobie jakiego mama dała speeda :P
Odstawiłyśmy psy i speedem pod bramkę...  było czadowo xD tam już czekali ludki zainteresowane posadą "rzucający sznurek" przyjechali aż z Lublina....

nowa rodzina Kobo :)

Poszłyśmy z Kobuśkiem i ludkami na spacerek zapoznawczy :)
Zaprezentowałyśmy Kobo z najlepszej strony ;) Doskonale prezentuje się z każdej strony :) zwłaszcza [:P] na Brzozówce :)
To dobrze :) 
Przypadł do gustu ^^ I odjechał...
 Ehhh Dominika jeszcze nie teraz! Opowiadaj dalej...
Ok... [mina szczęścio-płaczu]
Kobuś był grzeczny, coś zaiskrzyło i Państwo zdecydowali, że go adoptują... potem było trochę pod górkę, bo Kobuś najpierw nie chciał wejść do klatki, którą przygotowali ludziki :P [chodzi o klatkę do transportu]
 Ale z czasem się przekonał i grzecznie wszedł :) mądry chłopak :P
A potem... Państwo poszli załatwić formalności...
 My w tym czasie żegnałyśmy się...Spakowałyśmy mu P. Kostkę :), wycałowałyśmy... trochę to trwało, Kobuś grzecznie czekał i patrzył na nas z pytaniem: Co się tu wyrabia??? trochę się poryczałam... ze szczęścia oczywiście, chociaż wiecie jak to jest jak się żegna psijaciela...

kocham Cię... pamiętaj o mnie i bądź szczęśliwy...


;(

A jak Państwo wyszli już z biura, Kobo przestał być schroniskowym psem, a stał się psem który ma już dom...


*************************************************************************

Dziękuje za 10000 wyś. :* Jesteście wspaniali ...serdecznie wszystkich pozdrawiam :)

6 komentarzy:

  1. Gratuluje dziewczyny, że znalazłyście dom dla Kobuśka :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jesteście wielkie :-)
    Ja też to przechodziłem.
    Pozdrawiam, TAAG

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kurcze taki paradoks...przecież o to chodzi żeby ten domek znaleźć :)
      nie, że się nie cieszę, ale też bardzo się boję żeby nie spotkało go nic złego, ludzie wyglądali na przyzwoitych... ale i tak gdzieś na dnie serca jest ten niepokój :(
      TAWM

      Usuń