piątek, 4 września 2015

PraCa konkurskowa ;)

Specjalnie dla Was spróbowałam odtworzyć pracę ,,Dlaczego warto pomagać" Ta praca pozwoliła mi zostać laureatką ogólnopolskiego konkursu ;D




                                     „Dlaczego warto pomagać”

Cześć.
 Nazywam się Kątek. Mam dwa lata. Jestem zwykłym,  małym,  rudym kundelkiem.
 Błąkałem się po ulicy, byłem głodny i przestraszony.
 I tak trafiłem do schroniska dla bezdomnych zwierząt „Psitulmnie” w Zabrzu.
 Na początku bardzo się bałem, tak bardzo, że siedziałem tylko w kącie boksu i na wszystkich szczekałem. Nawet na tą dziewczynkę, która pewnego dnia weszła do naszego boksu razem ze swoją mamą, chociaż wyglądała na miłą. Dziewczynka zapięła moich kolegów z boksu na smyczki i gdzieś poszli. Wrócili po około godzinie, bardzo zadowoleni. Mój kolega z boksu Kuba, który jest tu dłużej niż ja szczeknął mi, że Dominika jest wolontariuszką i przychodzi tu co sobotę razem z mamą.  Wolontariusz to taki człowiek, który wyprowadza psiaki na spacerki, głaszcze je i dają dużo miłości i smaczków. I robi to za darmo, to znaczy, że on nie dostaje za to smaczków .
Dominika przyjeżdżała co sobotę i za każdym razem próbowała namówić mnie na spacer, ale ja tak bardzo się bałem. Pewnego razu skusiłem się na smaczka, on tak ładnie pachniał, mama Dominiki złapała mnie na pętlę i dziewczyny zabrały mnie na spacer. To niesamowite uczucie jak łapki znów dotykają trawy. Nadal się troszkę bałem, ale Dominika mówiła do mnie tak łagodnie i delikatnie głaskała, że postanowiłem jej zaufać. Ona też mi zaufała, tak bardzo, że na spacerach zaczęła spuszczać mnie ze smyczy. Biegamy razem, lubię słuchać jak się śmieje, ja też wtedy się cieszę. Są to moje najszczęśliwsze chwile. Nie wiem, co by ze mną było, gdyby nie było takich ludzi jak Dominika.
Chłopaki z innych boksów powiedzieli mi , że jest jeszcze więcej takich osób jak moja Domi, osób które pomagają psiakom i robią to bezinteresownie, daje im to dużo radości.
 Mam nadzieję, że kiedyś znajdę mój prawdziwy domek i wiem, że to także dzięki Dominice, która pomogła mi znowu uwierzyć,  że człowiek potrafi kochać. Ciągle czekam.
Ze zabłąkanego,przerażonego psiaka stałem się szczęśliwym, radosnym i pewnym siebie psem.
 Dlatego ja już wiem dlaczego warto pomagać.

4 komentarze:

  1. Piękna praca :)
    Pozdrawiam :)
    #tajnyagent #arturg

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pięknie maleńka ściskam mocno. Twoja psitulowa ciocia

      Usuń
  2. Pięknie, pięknie, pięknie, jesteśmy z Ciebie dumni!!!

    OdpowiedzUsuń