środa, 8 lipca 2015

Gdzie była Domi... :)

Hej :)
Wczoraj o 1:00 wróciłam do Polski (byłam na Chorwacji) :)
No i nie było mnie w sobotę w schronisku :(( Dziękujemy P. Arturze G. za wyprowadzenie Vipów :)
Bardzo Nas to ucieszyło, a VIPY opowiadały, że było super !
Jak  już tylko wypoczęłyśmy,od razu przybyłyśmy na WoLoŚrodę :)
Zaczął boks nr. 1 :) Jedynka pierwsza :D
W czasie naszej nieobecności Kitruś znalazł domek , więc mnie zżerała ciekawość, kto jest w boksie zamiast Kitrusia :)  i BYŁ TO Prymus :)
♥ Bardzo fajny młody piesek ♥ 
co masz w tej torbie :P

Merky (bo teraz tak go nazywam) był dziś wyjątkowo grzeczny, biegał za Panem Sznurkiem a Prymusik skakał i próbował odebrać mu Sznurka :D trochę się poprzeciągaliśmy...

Czest miał dziś dzień czesania =]
Wygląda cudownie C:
czesanko

<3

A teraz VIPS :)
Kobuś  pytał się gdzie byłam, strzelił focha i ze mną zerwał :( Nie wiem jak przeżyje to, że w PONIEDZIAŁEK wyjadę do Poręby Wielkiej... na kolonie :D
Chłopaki zaliczyły dzień czesania - Tesa od szczotki uciekała, a mama za nią goniła :D Fajnie to wyglądało, no ale Tesa jest szybsza :D Z sierści którą mama wyczesała z Kobusia można by było drugiego Koba zrobić :P
co dwie głowy ... to nie jedna....

Spacer się udał :D


A teraz Jupcio i Zarka :)
Mamie udało się poczesać Zarkę (wbrew pozorom to nie jest takie proste), a Jupisia też,  chociaż nasza szczotka nie nadaje się za bardzo do długiej sierści- Furminator 2000 he he..


POGODA BYŁA FANTASTIC...
Bez słońca :) Ale ciepło :)
Troszkę kropił deszczyk...
Dlatego też Zarka dzielnie spacerowała ;)

 A teraz ,,RISKA FURIA & Kątek & Jacob"
Chłopaki i dziewczyna tak za nami tęsknili, że nie było żadnych awantur :D Happy, chociaż szlauf był w pogotowiu O.o
jesteście :)


Na rozpoczęcie spacerku, siadłyśmy same na wolo ławeczce... 
A tu NIESPODZIANKA !
Przyszła P. Alina Strużyna z P. Mateuszem, i inne wolontariuszki :) chwilę porozmawialiśmy bez wolokawki.. :(
Później poszłyśmy na spacer, mama jako hardcore wyczesała Riskę :D

Spacer był naprawdę super !
Kubuś uczył się chodzenia przy nodze, kiepsko mu to idzie, Kątek pobiegał luzem :)

Było spokojnie na każdym spacerku :)


                                                                                  To tyle ^^
Pozdrawiam - Pana Artura, P. Alinę i P. Mateusza I WSZYSTKICH PRACOWNIKÓW I WOLO :)

Dla Michaliny i jej mamy też pozdrowienia :)

parę słów jak było na Chorwacji :)
widok z okna :)

Nasz gospodarz miał pieska- mopsika i koteczkę Lunę ... dokarmialiśmy też dwie kocie rodzinki... popatrzcie jakie słodziaki...a poza tym było ciepło i słonecznie i fajnie :D 
Teki
Luna
kocia rodzinka 1
kocia rodzinka 2



* Kącik Musii *

Musia ma się cudnie :)
Odwiedziłyśmy ją rano po powrocie z Chorwacji, zaczęła się bawić kłębkiem wełny, który babcia jej zrobiła :) Sama sobie wyciągnęła szwy, więc oszczędziliśmy jej stresu u weterynarza...
A właściwie sami zobaczcie : 
 


www.karmiepsiaki.pl        www.psitulmnie.pl

Pa :)

2 komentarze:

  1. Super wpis :) Dziękuję za pozdrowienia :) Również Was pozdrawiam :)
    Do soboty ;)
    Artur G

    OdpowiedzUsuń
  2. Michalina :) ;)

    Dzięki za pozdrowienia spotkamy się w sobotę do zobaczenia

    OdpowiedzUsuń