sobota, 11 lipca 2015

Czego chcieć więcej ?

Czego chcieć więcej ?
Cudowni wolontariusze, psiaki, pracownicy...dzisiaj będzie post, wspominający trasę i psiaki... Miłego czytania...
Zza krat słychać szczek,  Kątka adoptowali, kto teraz będzie u Riski i Kuby ?

Poszłyśmy to  sprawdzić, aż tu nagłe zdziwienie...
Riska i Kuba radośnie skaczą tylko we dwoje, zapięłyśmy ich na smycze, bez awantury...
Poszłyśmy znów podziwiać nasze stare trasy...Poszłyśmy w stronę lasu...

Pamiętałam, gdy właśnie tam po raz pierwszy puściłam Lariczka, och ile wspomnień jest tam z Balbo...
Wydawało mi się, że jeszcze wczoraj krzyczałam ,,Balbo wróć" albo ,,Larisiu"...

... Spotkałyśmy innych wolontariuszy... Sesja ,,TopModel" (oczywiście nam to nie przeszkadza) zniszczyła nasze plany, by iść do lasku, więc wróciliśmy do dużej pętli...Było wspaniale, znów przypomniałam sobie poznawanie okolicy... Kiedyś to było wszystko inaczej...
Przez jeden rok, w moim życiu tyle się zmieniło...
Kubuś i Riska grzecznie przeszli swoją trasę...
Poszłyśmy po Kobo,Tese i Twixa... miało być po kolei, ale Jupi i Zarka byli na wybiegu...

Mama zapięła psiaczki, i poszłyśmy na spacer...
Znów duża pętla...
Było cudownie...
Tesa i Twix znów biegali po ścieżkach, wbiegali w kwiaty...
... Kobo został wyczesany...

Twix także, a Tesę troszkę wyczesała mama...ona nie przepada za szczotką i próbuje uciekać.
Och Jupi już wrócił, idziemy do nich..
Dla nich malutka pętelka.. bo Zarka odmówiła współpracy, właściwie od razu chciała wracać do boksu.

Ale też ile z nią wspomnień..
To w końcu tam po raz pierwszy przytuliłam Kątka...


...Poszłyśmy po ostatni boks, czyli jedynkę.
Ten jedyny który jest ,,niespodziankowy" i tam niespodzianka... mały trzęsący się psiak...
... Alex (bo tak nowego pieska nazwałam) ale nie dał się zapiąć zbyt był wystraszony... w schronisku jest od wczoraj...
Alex jest śliczny...

Więc na ten spacer poszli Mercury,Prymus oraz Czest...
Spuściłyśmy Czesta i Merckeya (czyta się Merkej, bo tak go nazywam)
 Byli aniołami...  
...Czest jest bardzo grzeczny i ułożony, zaraz wraca jak się tylko go zawoła...
Zła wiadomość to taka, że nasz Prymus kuleje na tylną lewą łapkę, ale jest już to zgłoszone.


A teraz to na co wszyscy czekali, czyli spotkanie na wolokawce :)
Do woloławeczki dołączył wolostolik :) ciastków było dużo, kawy też... psiaków chętnych do jedzenia ciastków po uszy... Czego chcieć więcej :)

WoLopozdrowienia: serdeczne pozdrowienia dla wszystkich wspaniałych wolo i pracowników..., P. Artura, P. Magdę, P. Marka, P. Hanię i P. Piotra, Olę Radzi, Misię Janicką, P. Urszulę, P. Kamila... no wszystkich ... Michalinę ( szkoda, że Cię nie było)...
Kącik Musi :)
Musia ma się świetnie... he he... nowe fotki za tydzień...

www.karmiepsiaki.pl  www.psitulmnie.pl

Pa ;)


8 komentarzy:

  1. Dziś mam dla Ciebie, taki oto fragment::
    "...satysfakcja jednak z tego że robisz coś konkretnego
    coś ważnego odważnego i na prawdę szlachetnego
    satysfakcja sukcesów małych i wielkich wygranych ..."
    "...daję siłę,wiarę w siebie, daje dumę w żagle wiatr ..."
    Utwór: "Wirus Lenistwa".
    Pozdrawiam :) Artur G

    OdpowiedzUsuń
  2. niestety mnie nie bylo ....pojechalam z babcia i dziadkiem do Czech

    OdpowiedzUsuń
  3. wracam w ta srode ........
    Michalina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super ;) Michalino, ja w poniedziałek 13.07 wyjadę na kolonię i zobaczymy się ok. 25.07 :/
      Akurat 25 to sobota a ja wracam z koloni 23.07 więc NA PEWNO przyjadę :)
      Miłych wakacji :D

      ♥ Dominika ♥

      Usuń
    2. A jednak wracam 24.07 :D

      * Domi

      Usuń
  4. ok to do zobaczenia
    Michalina

    OdpowiedzUsuń
  5. moja dzielna woloDomcia :)

    OdpowiedzUsuń