sobota, 25 lipca 2015

Powrót...

Hej ^..^ Wreszcie to ja jestem na swoim laptopie, siedzę na swoim krześle , przyjechałam od swoich psiaków, czyli wszystko na swoim miejscu.... a więc zaczynamy wolosobotę :)

Przyjechałyśmy do schroniska, i od razu spotkałyśmy Artura G. ;) i oczywiście Łapciakę... :P
Dzień zapowiadał się HOT, ale nie ma, że ten no tego tylko trzeba spacerować ;D
Artur był z Kilim ( https://www.youtube.com/watch?v=uuJJhEvLfP4 ) 
Kili jest cudowny ♥ Mama myślała, że to dziewczyna... No taaak...
Dobrze, że to akurat ja piszę posta... :P
Kili
:)

Zaczynamy od VIPS...
Oczywiście gwiazdy pohasały w trawie... ;)
I wszyscy zadowoleni szukali cienia...
W drodze powrotnej spotkaliśmy Misię i jej tatę ... ;*
Kobo co 2 metry kładł się cieniu..
Najlepszą kondychę ma Twix prawy, no a lewy... też...
Kobo...

so sweet

heheszki
JĘZORY

 
TULI TULI

Tesa ♥

Jako, że byliśmy już w cztery osoby poszliśmy do boksu 1.... A tam niespodzianka...

ZJEDLI BURGERA O.o ZOSTAŁA TYLKO KARTKA Z IMIENIEM :O
Ciekawe czy Merki dodał do niego ketchup ? lub majonez ? :D największy z niego łasuch, więc podejrzenia padły na niego.... a tak poważnie to mam nadzieję, że wszystko u niego ok. może jest na kastracji?
 
MERCY
Misia
z chłopami

Czest lotał po całym terenie jak szczeniak z naładowaną baterią :P
Prymus jest po kastracji... 
Więc  jak ktoś jest zainteresowany zapraszamy na http://www.psitulmnie.pl/galeria.php?pid=4625&statusid=1&animaltype=0&virtual=2&senior=0


 Co nowego u Jupiego ?
Jako, że  byłam już dead, Misia też Elsia Story Oddałyśmy mamie psiaki... :D     doszłyśmy, aż do ławki :P
Więc Jupi luzem pobiegał i tyle, Zarencja Misiencja odmówiła współpracy już przy torach, ale mama PSYcholog namówiła ją na dalszy spacerek...
Zara




Jupek









Odświeżone prysznicem, który zafundował nam P. Kamil (dziękujemy) podreptałyśmy po boks nr 41.

I tu normal spacer...
Kubuś anioł... Riskę spuściłyśmy ;)

psiaki zmordowane upałem, więc nie miały siły na szaleństwa, Jacob grzecznie szedł przy nodze...
Zaplątani
Tresura Kuby
RISKA FURIA

 Na koniec poszłyśmy z Misią do małej kociarni odwiedzić szczeniaki i kociaka ♥
Z Manią ;* (tak ją nazwałam)
puppy

Wolo Pozdrowienia :)
szczególne uściski dla P. Aliny ♥ i oczywiście dla wszystkich Wolo P.Marka, P.Uli i P.Magdy- szkoda, że się nie spotkaliśmy... dla P. Hani i P. Piotra :)  Artura, Oli, i P.Joli :) no i dla Misi i jej rodziców... Dla P. Marty ♥ no wszystkich....

Kącik wolokawki :)
ciastka się trochę rozpuściły, ale i tak było super... serdeczne podziękowania dla sponsora wolokawkowych kubków- Taty Misi :) i Pani Hani za pyszną kawkę i ciasteczka...

Kącik Musi :)
Musia anioł, znowu wykopała sobie dziurę w doniczce he he... porozwalała ziemię, ale babcia i tak ją uwielbia ♥♥♥ Dosyć już przytyła, bo straszny z niej żarłok :) babcia bardzo happy... :)



no i to na tyle dziś... pamiętajcie o klikaniu
www.karmiepsiaki.pl www.psitulmnie.pl

sobota, 18 lipca 2015

uściski dla Domci :)

Witam serdecznie w tą cudowną wolosobotę :)

Wiadomo.... do pełni szczęścia  brakuje nam dziś woloDomi, która aktualnie "kolonizuje" się na koloni, ale dostałam hasło do bloga i nakaz napisania relacji z dzisiejszego wolodnia.
A więc zaczynam :)
Pogoda dzisiaj nas nie rozpieszczała, od rana burze i deszcz... na szczęście w czasie spacerów udało się nie zmoknąć zbyt mocno... zresztą teren wyraźnie podzielił się na dwie części, nie padało w okolicy "brzozowej" więc w tamtą stronę podreptałam z Vipami, bo one to rozpoczęły dzisiejszą wolosobotę ...
no to w stronę światła

 Idąc do Vipów przechodziłam obok boksu Jupcia i Zarci i tu pierwsze zaskoczenie.... gdzie Jupi.... co to za psiak z Zarką w boksie siedzi...Jupi był, tylko nie poznałam go od razu, bo chłopak pięknie obcięty, prawie na "zapałkę"... popatrzcie jak super wygląda :)

Jupi
 Zarka radośnie szczekała na mój widok...tak szczekała ?!!!
  Jak tylko wyszłam z Vipsami za bramkę- lunął deszcz i to jak... ale za minutkę wszystko ucichło i nawet nieśmiało wyszło słoneczko :) Spuściłam ze smyczy całą trójkę i rozpoczęło się szaleństwo- fotodokumentacja do wglądu poniżej :P

tarzanie synchroniczne

Domciu Kobo był prawdziwym aniołem, aportował patyk, oddawał go do rąk moich własnych... wyszaleli się tak, że w drodze powrotnej właściwie powłóczyli już łapełkami...

Kolejny spacerek należał do Zarci i Jupka...Zarka spokojna i zaczytana, Jupi oczywiście rozniuchany, jak doszłam do torów Zareczka zdecydowała się na powrót do boksu, ale na szczęście szedł Artur i udało się namówić ją do dalszego spacerowania po "Brzozowej".
W drodze powrotnej dołączyła do mnie Michalina i jej tata, którym bardzo dziękuję za pomoc przy wyprowadzaniu psiaków :)

W boksie nr1 bez zmian, nowy psiaczek nazywa się Burger i niestety dziś też nie udało się go wyprowadzić, ale myślę, że za tydzień będzie już ok.
Za to Merki, Czest i Prymus wyspacerowali się, Czest i Merki pobiegali luzem, po spuszczeniu ze smyczki Czest dostał takiego powera, że aż miło było na niego patrzeć, Merki nie odstępował mnie na krok- oczywiście liczył, że dostanie przysmaczki :) łobuz...


OK. teraz przygotowujemy szlauf...czyli pora na boksik nr 41...dzięki sprytnej taktyce udało się uniknąć awantury, a mianowicie zapięłam najpierw Riskę, która w stosunku do człowieków nie wykazuje agresji i podałam "ją" tacie Michalinki,  i mogłam spokojnie zapiąć Kubusia :) Spacerek spokojny, Kubuś załapał co nieco z lekcji udzielanych mu przez Domi i momentami naprawdę fajnie szedł przy nodze :)
Michalina i grzeczny Kubuś

A teraz pora na kącik wolokawki....
wolokawka była, wolociasteczka  także.... jak zawsze niezawodni wolontariusze też byli... impreza przednia niektórzy nawet na stole tańczyli ;)
Spidi zaszalał

Kącik Musi...

Musiaczek jest przecudowną kicią, uwielbia się bawić i przychodzi na zawołanie, oczywiście potrafi także zakomunikować jasno i otwarcie, że już koniec pieszczot... zwykle mówimy przy tym "ała Muśka, czemu mnie użarłaś" :)

no i wolopozdrowienia....dziś wszyscy Wolo pozdrawiają Domi :),

i proszę niektórzy już na Tychy się szykują

nasz Red Team zmienia sie w Blue Team :)

do zobaczenia za tydzień, Domcia już będzie...  :)

sobota, 11 lipca 2015

Czego chcieć więcej ?

Czego chcieć więcej ?
Cudowni wolontariusze, psiaki, pracownicy...dzisiaj będzie post, wspominający trasę i psiaki... Miłego czytania...
Zza krat słychać szczek,  Kątka adoptowali, kto teraz będzie u Riski i Kuby ?

Poszłyśmy to  sprawdzić, aż tu nagłe zdziwienie...
Riska i Kuba radośnie skaczą tylko we dwoje, zapięłyśmy ich na smycze, bez awantury...
Poszłyśmy znów podziwiać nasze stare trasy...Poszłyśmy w stronę lasu...

Pamiętałam, gdy właśnie tam po raz pierwszy puściłam Lariczka, och ile wspomnień jest tam z Balbo...
Wydawało mi się, że jeszcze wczoraj krzyczałam ,,Balbo wróć" albo ,,Larisiu"...

... Spotkałyśmy innych wolontariuszy... Sesja ,,TopModel" (oczywiście nam to nie przeszkadza) zniszczyła nasze plany, by iść do lasku, więc wróciliśmy do dużej pętli...Było wspaniale, znów przypomniałam sobie poznawanie okolicy... Kiedyś to było wszystko inaczej...
Przez jeden rok, w moim życiu tyle się zmieniło...
Kubuś i Riska grzecznie przeszli swoją trasę...
Poszłyśmy po Kobo,Tese i Twixa... miało być po kolei, ale Jupi i Zarka byli na wybiegu...

Mama zapięła psiaczki, i poszłyśmy na spacer...
Znów duża pętla...
Było cudownie...
Tesa i Twix znów biegali po ścieżkach, wbiegali w kwiaty...
... Kobo został wyczesany...

Twix także, a Tesę troszkę wyczesała mama...ona nie przepada za szczotką i próbuje uciekać.
Och Jupi już wrócił, idziemy do nich..
Dla nich malutka pętelka.. bo Zarka odmówiła współpracy, właściwie od razu chciała wracać do boksu.

Ale też ile z nią wspomnień..
To w końcu tam po raz pierwszy przytuliłam Kątka...


...Poszłyśmy po ostatni boks, czyli jedynkę.
Ten jedyny który jest ,,niespodziankowy" i tam niespodzianka... mały trzęsący się psiak...
... Alex (bo tak nowego pieska nazwałam) ale nie dał się zapiąć zbyt był wystraszony... w schronisku jest od wczoraj...
Alex jest śliczny...

Więc na ten spacer poszli Mercury,Prymus oraz Czest...
Spuściłyśmy Czesta i Merckeya (czyta się Merkej, bo tak go nazywam)
 Byli aniołami...  
...Czest jest bardzo grzeczny i ułożony, zaraz wraca jak się tylko go zawoła...
Zła wiadomość to taka, że nasz Prymus kuleje na tylną lewą łapkę, ale jest już to zgłoszone.


A teraz to na co wszyscy czekali, czyli spotkanie na wolokawce :)
Do woloławeczki dołączył wolostolik :) ciastków było dużo, kawy też... psiaków chętnych do jedzenia ciastków po uszy... Czego chcieć więcej :)

WoLopozdrowienia: serdeczne pozdrowienia dla wszystkich wspaniałych wolo i pracowników..., P. Artura, P. Magdę, P. Marka, P. Hanię i P. Piotra, Olę Radzi, Misię Janicką, P. Urszulę, P. Kamila... no wszystkich ... Michalinę ( szkoda, że Cię nie było)...
Kącik Musi :)
Musia ma się świetnie... he he... nowe fotki za tydzień...

www.karmiepsiaki.pl  www.psitulmnie.pl

Pa ;)